Uwaga

Miłość Małżeństwo Rodzina

Czas najlepszym podarunkiem

Czas, który spędzamy z najbliższymi, jest najlepszym podarunkiem, jaki możemy dać sobie i innym

autor: Beata Rybak 

Pierwsze pytanie, które ciśnie mi się na usta, kiedy mowa o czasie wolnym, to nie: "W jaki sposób go spędzić?", ale: "Jak go znaleźć?".

Z mojego doświadczenia wynika, że znacznie łatwiej przychodziło mi tracić czas, niż go znajdować. Afrykańskie powiedzenie na temat Europejczyków: "Wy macie zegarki, a my mamy czas" trafnie opisuje nasz pośpiech i zabieganie. Może jednak brak czasu jest tylko pozorny, może czas przecieka nam przez palce? Jak to możliwe, że z jednej strony podkreślamy, jak bardzo jest dla nas cenny, a z drugiej tak łatwo tracimy nad nim kontrolę?

Czytaj więcej...

Być ojcem

To banalne, ale prawdziwe. Nie jest łatwo być ojcem dzisiaj. Nie studiowałem psychologii, nie otrzymałem przygotowania pedagogicznego, jak większość, a przecież muszę sobie poradzić. Nauczyciele do zawodu przygotowują się przez kilkuletnie studia, egzaminy i praktyki, a z moimi dziećmi spędzą wielokrotnie mniej czasu niż ja.

A – Abdykacja

Ile razy zdarzało mi się, że w ważnych momentach życia moich dzieci, gdy powinienem być z nimi, poświęcić im uwagę, rozwiązać z nimi problem, odpowiedzieć na pytania... abdykowałem! Zajęty „bardzo ważnymi sprawami” pozwalałem, by zamiast mnie – ojca, ten problem rozwiązała matka, szkoła, katecheta...

B – Bezpieczeństwo

– Bez względu na to, jak równościowa propaganda będzie walczyła ze stereotypami, dzieci oczekują, by tata był męski, czyli odważny, silny, zdecydowany. Jego rolą jest zapewnienie bezpieczeństwa. Nie chodzi tylko o kasę. Wiąże się to z wypracowaniem respektu. Czy tata, przed którym jako dziecko nie czuję respektu, w chwili zagrożenia potrafi mnie obronić?

C – Czas, cierpliwość

Czas, który możemy dać dzieciom, jest ograniczony. Zanim się spostrzeżemy, wyfruną z domu. Starałem się, by chwile poświęcane Frankowi, Antkowi i Basi były czasem świętym. Odpowiadając CIERPLIWIE na pytania, służąc radą, słuchając ich bajdurzenia, pomagając odrabiać lekcje, pokonując z nimi trudny fragment etiudy, starałem się nie słuchać radia, nie odbierać telefonów, być tylko dla nich (ciekawe, czy oni to dostrzegli?).

D – Dojrzewanie

Na szczęście mamy to już za sobą. Tylko dzięki modlitwie i cudownej postawie mojej żony Maryli przebrnęliśmy przez ten okres, choć turbulencji nie brakowało. Nic nie zastąpi bliskości, czułości, umiejętności wysłuchania, choć bardzo potrzebne są też zdecydowanie i konsekwencja.

E – Elegancja

Elegancję, maniery, odpowiedni sposób ubierania się wynosi się z domu.
Jeśli nie chcesz, by ktoś mówił o tobie: „lump”, „gbur”, „prostak”, zainwestuj czas i daj przykład dzieciom. Nie wystarczą upomnienia. Musisz sam być elegancki, stosować zwroty grzecznościowe, dbać o kulturę przy stole. Uwaga! Czas jest krótki!

F – Facebook

W mądrej książce dotyczącej wychowania ktoś napisał, że jeśli uważasz, że twoje dzieci zbyt wiele czasu spędzają przed telewizorem lub komputerem, sam zaproponuj im zabawę, rozmowę, wspólne czytanie lub spacer. Wtedy zawsze wybiorą ciebie, a nie ekran. Sprawdziłem. W przypadku Facebooka to nie działa. Niestety.

G – Gniew

Jedna z cech, które zupełnie bez wysiłku udało mi się przekazać dzieciom.

Czytaj więcej...

Oświadczenie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 16 lipca 2014 r.

Od pewnego czasu jesteśmy w Polsce uczestnikami publicznej debaty na temat klauzuli sumienia, a także odmowy aborcji nieuleczalnie chorego poczętego in vitro dziecka oraz konsekwencji prawnych wobec lekarza odmawiającego aborcji. W obliczu tej głośnej dyskusji warto przywołać kilka podstawowych zasad zawartych w nauczaniu św. Jana Pawła II. Należy to uczynić tym bardziej, że wielu przedstawicieli życia publicznego, zwłaszcza politycznego, wyrażało swój hołd dla Papieża.

Czytaj więcej...

Siedem zwyczajów szczęśliwego małżeństwa

P. Johannes Lechner csj.

Wesele w Kanie Galilejskiej wprowadza nas w tajemnicę sakramentu małżeństwa. Nowożeńców nie znamy co prawda z imienia, ale wiemy, że na ich weselu była Maryja, a także Jezus i apostołowie. Podczas zabawy doszło do bardzo krępującej i zapewne nietypowej dla obfitującego w wino kraju sytuacji – mianowicie zabrakło wina.

Wstawiennictwo Maryi ma decydujące znaczenie dla cudu przemiany wody w wino, podobnie jak praca sług weselnych, od których Jezus wymaga bezwzględnego posłuszeństwa - nawet jeśli spełnianie Jego poleceń nie należy do ich obowiązków! Jezus każe im napełnić sześć 100-litrowych stągwi wodą, a problemem jest przecież brak wina…

Rozsądek podpowiada: „Potrzebujemy wina, nie wody!”. Jednak słudzy weselni wykonują polecenie. Aby napełnić stągwie kamienne aż po brzegi potrzeba dużego wysiłku i pracy – wodę ze źródła przynoszono 40 razy 15-litrowym wiadrem. Słudzy byli bez wątpienia wykończeni.

Kiedy dokładnie nastąpiło przemienienie? Tego nie wiemy. Ale sam efekt końcowy wprawia w zadziwienie: Nowe wino jest lepsze od tego, które serwowano na początku przyjęcia. Sam mistrz weselny nie może się nadziwić.

Wesele w Kanie przedstawia egzystencjalną sytuacje człowieka, a w szczególności pary małżeńskiej, w następujący sposób: Znajdujemy się gdzieś pomiędzy niedostatkiem a pełnią, między kruchością a mocą i chwałą. Odnosi się to zwłaszcza do miłości.

Ewangelia podkreśla znaczenie stągwi kamiennych. Jezus czyni te stągwie tak bardzo ważnymi, ponieważ to w nich to, co zwykłe i codzienne, przemienia się w coś cudownego. Cud przemiany wody w wino polega na przemianie, nie na stworzeniu czegoś z nicości. Potrzeba do tego ludzkiej współpracy… Chciałbym przywołać w tym kontekście siedem dobrych zwyczajów.

Czytaj więcej...

Cztery miłości

Cztery miłości - to czego potrzebujęDziecko do swego prawidłowego rozwoju potrzebuje czterech rzeczy. Miłości, miłości, miłości oraz… Miłości. Każda z tych miłości jest inna i inaczej potrzebna dziecku.

Pierwsza to miłość matki, wrażliwej, subtelnej kobiety, która rozumie sygnały wysyłane przez dziecko jeszcze przed jego urodzeniem, a potem przez niemowlę. Jak sama nazwa wskazuje, nie jest to "mowa" słowna, którą mógłby zrozumieć mężczyzna. Kobieta jest tu nie do zastąpienia. Ona zgaduje w mig, czego dziecko (zwłaszcza małe) w danej chwili potrzebuje. Ona ma otaczać serdeczną opieką i dawać poczucie bycia kochanym, otoczonym troskliwą czułością.

Druga miłość to miłość ojca. Zupełnie inna od matczynej. O ile matka ma chronić dziecko przed niebezpieczeństwem, o tyle ojciec ma nauczyć stawiać czoła niebezpieczeństwom i wytyczać drogi, by dziecko przeszło zwycięsko przez życie. By nie zagubiło się w świecie. By nie odeszło od świata wartości domu rodzinnego.

Trzecia miłość, jeszcze bardziej potrzebna od dwóch poprzednich, to miłość pomiędzy rodzicami. Ta trwała, stabilna, wierna i dozgonna miłość daje dziecku nie tylko poczucie bezpieczeństwa - grunt pod nogami, ale staje się pierwowzorem miłości damsko-męskiej, mającym wpływ na przyszłe małżeństwo dziecka.

I wreszcie czwarta Miłość (specjalnie pisana wielką literą). To Miłość Stwórcy do stworzenia. Ona jest nieodwołalna, bez względu na postępowanie człowieka. Problem w tym, by człowiek o tym wiedział i był o tym niewzruszenie przekonany. Zadaniem rodziców jest, by wierząc w bezwarunkową Miłość Boga, wiarę tę przekazali dzieciom. Życie bez miłości nie ma sensu. Człowiek, by żyć musi, być kochany i przekonany o tym, że jest kochany. To przekonanie jest niezbędne do utrzymania poczucia sensu życia. Ludzie niewierzący w chwili, gdy zawodzą miłości ludzkie, tracą poczucie sensu życia i uciekają w samobójstwa. Człowiek wierzący nigdy tego nie uczyni, bo wie, że jest kochany przez Boga. /źródło

Od czego jest tato?

Selwana Barbara Szołek Wychowawca 

Rodzice to najbliższe dziecku istoty, którym powierza ono swoją bezbronność, szuka ochrony i miłości. O mamie pisano poematy, wiersze, piosenki, wiele jest o niej książek i artykułów. O tacie - trochę mniej. A jednak rola taty jest nie mniej ważna, bowiem mama, która ma w ojcu oparcie, jest spokojna i pogodna, daje dziecku poczucia bezpieczeństwa. "Mama to nie jest to samo co tato!" - śpiewają dzieci z Arki Noego. Od czego jest więc tato?

Czytaj dalej... szczególnie gdy jesteś młodym ojcem!

Tajemnica dobrego małżeństwa

autor: Bogna Białecka, Przewodnik Katolicki

Spotkałam niedawno człowieka, który po kilku uczuciowych zawodach stwierdził, że nie wierzy w trwałą miłość, a małżeństwa, które są ze sobą dłużej niż 10 lat, to zwyczajni mistrzowie hipokryzji. Jak go przekonać, że to nieprawda?

„To nie jest tak, żebyśmy się kłócili czy coś. Po prostu staliśmy się z żoną sobie obcy. Jest mi obojętna. Mijamy się w domu, wymieniamy kurtuazyjne uwagi, ale większą moją sympatię budzi nawet sprzątaczka w biurze, bo z uśmiechem na twarzy szybko, sprawnie i bez narzekania je sprząta. Żona, jak już coś zrobi w domu, to z łaski, psiocząc i marudząc. Jest między nami chłód, brak miłości, gdyby nie dzieci, już dawno byśmy się rozwiedli”. Tak opisuje swoje małżeństwo pan Tomasz. To wbrew pozorom wcale nie odosobniona sytuacja i wbrew pozorom łatwo z niej wybrnąć. Trzeba chcieć. Psycholog Gary Chapman jest ekspertem od ratowania małżeństw w kryzysie. Sytuację opisaną powyżej określa jako stosunkowo prostą do uzdrowienia. Jego koncepcja pięciu języków miłości od ponad 20 lat okazuje się skutecznie pomagać małżeństwom, w które wkradła się obojętność i znużenie drugą osobą. A jest to przecież jedna z głównych przyczyn rozwodów. Chapman obserwując dobrze funkcjonujące, szczęśliwe małżeństwa, zdołał odkryć pięć kluczowych obszarów, dzięki którym ludzie czują się kochani i szczęśliwi. Choć każdy z tych obszarów jest ważny, zwykle mamy podstawowy „język miłości”, którego potrzebujemy doświadczać, by czuć się prawdziwie kochanym. Chapman ostrzega, że całkiem sporo małżeństw funkcjonuje przez lata, zaniedbując te sposoby okazywania miłości, które są najważniejsze dla drugiej osoby. Proste rozwinięcie swoich umiejętności okazywania miłości może rozbudzić na nowo poczucie spełnienia i szczęścia w małżeństwie przeżywającym kryzys.

Czytaj dalej... o sposobach okazywania miłości

Najczęstsze wady małżeńskie

Ustaliłam dwa podstawowe grzechy kobiet i dwa podstawowe grzechy mężczyzn - mówi Wanda Półtawska.
Powszechnie kobiety grzeszą pazernością i zaciętością. Nie darują niczego i chcą posiadać wszystko. Odbywa to się w ten sposób, że zacięta Pani potrafi przez 10-15 lat sto razy wypominać mężowi krzywdę, jaką on jej wyrządził 15 lat temu. Setki razy to powtarzają.

A mężczyźni? - posłuchaj Pani Wandy na Deon.pl


 

Moja wiara

Nazywa się Olga Konieczyńska, ma 18 lat i prowadzi popularnego w internecie vloga Wobec Obiektywu. Ponieważ słuchacze wielokrotnie pytali ją w komentarzach czy jest osobą wierzącą, postanowiła odpowiedzieć prosto i dobitnie co myśli na ten temat, i dlaczego nie wstydzi się swojego katolicyzmu.
W czasach, w których "chodzenie do Kościoła" wydaje się obciachowe, głos młodej popularnej blogerki przełamuje schematy politycznej poprawności.
"Jestem wdzięczna rodzicom za to, jak mnie wychowali" - mówi Olga. Zobaczcie i posłuchajcie, dlaczego wiara nie jest dla idiotów! źródło

 


  

Ideologia gender

Ideologia gender stanowi efekt trwających od dziesięcioleci przemian ideowo-kulturowych, mocno zakorzenionych w marksizmie i neomarksizmie, promowanych przez niektóre ruchy feministyczne oraz rewolucję seksualną. Genderyzm promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i integralnym pojmowaniem natury człowieka. Twierdzi, że płeć biologiczna nie ma znaczenia społecznego, i że liczy się przede wszystkim płeć kulturowa, którą człowiek może swobodnie modelować i definiować, niezależnie od uwarunkowań biologicznych. Według tej ideologii człowiek może siebie w dobrowolny sposób określać: czy jest mężczyzną czy kobietą, może też dowolnie wybierać własną orientację seksualną. To dobrowolne samookreślenie, które nie musi być czymś jednorazowym, ma prowadzić do tego, by społeczeństwo zaakceptowało prawo do zakładania nowego typu rodzin, na przykład zbudowanych na związkach o charakterze homoseksualnym... czytamy w Liście Pasterskim Episkopatu Polski na Niedzielę Świętej Rodziny.

Czytaj więcej...