Różaniec Rodziców za Dzieci - tworzymy nową Różę pw. św. Ojca Pio
- czytaj więcej 


Uwaga

Miłość Małżeństwo Rodzina

Rodzina Bogiem silna - Wanda Półtawska

Świętość rodziny jako zadanie

Ludzie młodzi zawierając związek małżeński rzadko zdają sobie w pełni sprawę z tego, jak trudne czeka ich zadanie. W ich świadomości dominuje pragnienie bycia razem oparte na doświadczeniach okresu poprzedzającego, łatwego okresu spotkań nie obciążonych żadnymi obowiązkami. Planują wspólne życie, ale w tym planie brakuje uwzględnienia istotnego celu każdego ludzkiego życia. Sondażowe badania opinii publicznej przeprowadzane wśród młodych małżeństw ujawniają nastawienie na wartości materialne – chcą mieć mieszkanie, samochód, telefon, mnóstwo różnych przedmiotów, których zdobycie wymaga środków materialnych i nawet nie zawsze zdają sobie sprawę z tego. jak bardzo stają się zmaterializowani. Ich rodzice często wykazują tę samą postawę troski o dobra doczesne i właściwa perspektywa znika im z oczu.

Ojciec Święty Jan Paweł II przypomina o Bożej genealogii człowieka – stworzenie podniesione do rangi dziecka Bożego, na obraz Boga stworzone ma dojść do nieba. Obdarowane pełnią darów – istnieniem, życiem, ciałem, płciowością i płodnością, ma te dary nie tylko dane, ale także zadane jako zadanie do spełnienia, zadanie całego życia. Z tych darów najważniejsze jest istnienie, egzystencja, czyli nieśmiertelność. Ten właśnie dar odróżnia człowieka od świata zwierząt i rzeczy. Tego daru nikt nikomu odebrać nie może, choć można człowieka zabić. Duch ludzki istnieje na wieczność i w konsekwencji tego trzeba pamiętać, że np. para małżonków posiada tyle dzieci, ile ich się poczęło – dzieci zaistniałe raz na zawsze, a nie tylko te, które się urodziły. Ta podstawowa prawda o tożsamości człowieka jako pochodzącego od Boga nie narzuca się ludzkiej świadomości. Panująca koncepcja biologistyczna sprowadza człowieka do wymiaru biologicznego – dwie złączone komórki ojca i matki. Wydaje się ludziom, że to oni dają życie i że mogą o nim decydować. Człowiek współczesny odsuwa Stwórcę na margines, nawet jeśli uznaje istnienie Boga, bo temu Bogu daje swój ludzki wymiar. Właściwe zrozumienie zadań małżeńskich kryje się właśnie w zrozumieniu i przyjęciu tej Bożej genealogii.

Świadomość, że człowiek ma wrócić do Boga nadaje kierunek wszystkim ludzkim dążeniom. Życie jawi się wówczas jako droga do nieba (jak Jan Paweł II często powtarza, zwłaszcza gdy mówi do młodych), a świadomość oczekującego człowieka sądu zmusza do właściwego wyboru wartości – tych. które służą świętości. Życie ludzkie, ciało i jego cała struktura pokazują się wtedy w innym świetle, jako zadanie do podjęcia, a nie tylko jako źródło doznań. Człowiek ma zobaczyć siebie w świetle Bożej myśli. W sposób szczególny odnosi się to do problematyki związanej z płciowością człowieka.

Antropologia oderwana od tej Bożej genealogii traktuje ciało jako własność człowieka, który może się tym ciałem dowolnie posługiwać; tymczasem Bóg Stwórca dyktuje stworzeniom jasne prawa, według których mają postępować. Jan Paweł II przypomina, że ciało ludzkie zawsze jest poddane duchowi – albo Duchowi Świętemu, albo duchowi tego świata. Człowiek musi stale wybierać, życie zmusza go do ciągłych wyborów i zadaniem ludzi wierzących jest wybierać zawsze dobro.

Dziedzina ludzkiej płciowości jest terenem wyborów szczególnych – płciowość jest człowiekowi dana i zadana, wiąże się z jego powołaniem. Męskość i kobiecość dane są w sposób nieodwracalny, są zadaniem; wszystkie czyny człowieka są stygmatyzowane jego płciowością. Każdy ma dojść do nieba jako mężczyzna czy jako kobieta. Jednak praktyka życia pokazuje, że dziedzina ta jak gdyby przeszkadza człowiekowi w prostym dążeniu do nieba i ta prosta droga zmienia się w pokręcone ścieżki, z których nie ma wyjścia.

Wychowanie człowieka powinno objąć dziedzinę jego płci w sposób zasadniczy. Nie można mianowicie izolować płciowości jako odrębnej rzeczywistości, ale niejako objąć ją i opanować człowieczeństwem. Tożsamość człowieka to jego nieśmiertelność i duchowość. Ona warunkuje wieczne życie i temu ludzkiemu duchowi należy się niejako priorytet w realizowaniu życiowych zadań. Mają one być spełniane po ludzku. To pojęcie ma swoje powszechne znaczenie, mówi się o kimś, że jest ludzki, lub przeciwnie, że postępuje nie po ludzku. Człowiek ma zatem za zadanie stawać się jakby coraz bardziej człowiekiem. W każdej sytuacji to ludzkie zachowanie to po prostu miłość i sprawiedliwość; wszystko, co człowiek czyni jako mężczyzna czy jako kobieta ma mieć tę cechę człowieczeństwa podobnego do Boga – a więc człowieka, który wybiera i czyni zawsze dobro. Można cały problem uprościć i sprowadzić do posłuszeństwa Bogu, który przecież podyktował normy postępowania, swoje dziesięć przykazań. Ale współczesny człowiek chciałby te normy zmienić. Rodzina Bogiem silna, to właśnie ta rodzina posłuszna Bogu, która z Bogiem nie dyskutuje, ale spełnia na co dzień Boskie przykazania.